

Oceniam: http://aurorasinistra.mylog.pl
1. Pierwsze wrażenie [8/10]
Cóż za miłe, słoneczne powitanie! Podczas kiedy większość właścicieli opowiadań decyduje się na bezpieczne czernie i szarości, Twój blog urzeka feerią ciepłych barw. Imię tytułowej bohaterki "Aurora" zdaje się świetnie pasować do ogólnego wystroju. Jednak na opowiadanie o czarownicy, trochę mało tu... magii. Owszem, są sowy na szablonie, jednak całość kojarzy się raczej z sielskim życiem zwykłej dziewczyny. Może wartoby dodać tu jakieś magiczne elementy?
2. Wygląd [4/10]
*Grafika [2/5]
Pomysł na kompozycję był dobry, jednak w połowie pracy, twórca widocznie trochę zbłądził. Oprócz miłej dla oka kolorystyki, na szablonie widzimy kilka postaci, dwie sowy i jakiś budynek. Bardzo schematyczne wykonanie, możemy podziwiać je na co drugim blogu! Oraz, jak już wspomniałam wyżej, gdybym nie znała bardzo ogólnego streszczenia i nie rzuciła okiem na zawartość strony, w życiu nie odgadłabym tematyki. Czcionka w porządku, efekt CSS też. Kolumna menu jest bardzo szeroka, polecałabym ją trochę zwęzić, wyglądałaby bardziej estetycznie. Grafika nie jest Twojego autorstwa.
*Dodatki [2/3]
Standard: ogłoszenia, spis treści, całe mnóstwo linek i toplist (niektóre z nich są nieaktualne, a z kilku toplist nie wyświetlają mi się obrazki), księga gości, dodaj do ulubionych, Twój profil. Z mniej spotykanych dodatków mamy tu mini czat - fajna sprawa, choć kolorystycznie nie bardzo pasuje do wystroju.
Jeśli chodzi o dział "o bohaterach", to nie wyświetla się ani jeden portret. Popracuj nad tym od zaraz, bo widok tych czerwonych krzyżyków zamiast obrazka jest przygnębiający. Natomiast same opisy bohaterów są ładne i wyczerpujące.
*Estetyka [0/2]
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda ładnie i zgranie, jednak kiedy wzięłam bloga pod lupę, pierwsze wrażenie zniknęło jak kamfora. Zacznijmy od najbliższej daty: "26.grudnia.2010" - tych kropek w żadnym razie nie powinno być, a powtarzają się za każdym razem! Poprawnie byłoby: 26.12.2010, ale z miesiącem pisanym słownie już tak nie jest! I te "lipica" zamiast "lipca"... Ale jedziemy dalej. Pod każdą notką mamy okropne dodatki: "Nastrój: (i tu znów ten okropny iks); Kategoria: brak kategorii; tagi:". Nic tam nie wpisywałaś, notek na kategorie też nie masz podzielonych, więc radziłabym usunąć te okropne zmienne. Na dobitkę, pod treścią mamy powtórkę linek: "Inne moje blogi", "Najlepsza strona o Harrym Potterze" oraz "Inne" (ulubieni w formie avatarów - pod długą listą linek nie wygląda to estetycznie). Po co dodawać to dwa razy?? Mamy też powtórzone archiwum (przecież w menu jest już spis treści!), znowu "dodaj do ulubionych", "brak kategorii notek" (to tak jak gdyby archiwum po raz trzeci), i gdzieś tam pomiędzy tym wszystkim, w mało znaczącym miejscu, Twój profil.
Popracuj nad estetyką, bo wszystko razem nie prezentuje się zbyt korzystnie.
3. Pomysł [2/5]
Opisywanie losów jedenastoletniej czarownicy podczas pierwszego roku w Hogwarcie, oraz opowiadanie o jej rodzinnych komplikacjach, nie jest zbyt oryginalnym pomysłem. Co więcej, podobnych blogów w sieci napotkałam mnóstwo. Ty jednak opisujesz wszystko wyjątkowo szczegółowo i skrupulatnie. Co prawda opisy pierwszych lekcji, miejsc, Hogwartu itp. znamy już z "Harry'ego Pottera" i czasami czytanie stawało się nudne, jednak duży plus za wyczerpujące i dokładne wprowadzenie czytelnika w akcję.
4. Treść [30/35]
*narracja [3/3]
Poprawna trzecioosobówka, pomieszania czasów brak.
*bohater [5/5]
Główną bohaterką jest jedenastoletnia Aurora Sinistra. W opowiadaniu przedstawiasz ją wyjątkowo dokładnie, wiemy o niej właściwie wszystko, co tylko moglibyśmy sobie zażyczyć: znamy jej charakter, talenty, spojrzenie na świat, historie rodzinne itd. Jednym słowem, nic dodać, nic ująć.
*bohaterowie drugoplanowi [5/5]
Jeśli chodzi o bohaterów drugoplanowych, również wykonałaś świetną robotę. Każdy z nich jest jedyny w swoim rodzaju, ma własny charakter, osobowość, jest wiarygodny i nie sposób o nim zapomnieć. Bardzo polubiłam Mortycję McGonagall - ciekawy pomysł z wprowadzeniem siostry Minerwy. Ponadto, Lily, James, Syriusz, Remus i Peter są kanoniczni i dokładnie tacy, jakich lubię.
*Syndrom Marii Zuzanny [10/10]
Pod słynną Marię Zuzannę może jedynie podchodzić ledwo wspomniana, pierwszoroczna dziewczyna ze Slytherinu, jednak to absolutnie nie przeszkadza, a nawet urozmaica opowiadanie.
*akcja [7/12]
I tu zaczynają się schody. W opowiadaniu skupiłaś się głównie na osobach i opisach przeżyć Aurory. Akcja bynajmniej nie musi gnać na łeb na szyję, jednak zamiast opisywać którąś z kolei lekcję, co było już trochę monotonne, mogłabyś przyspieszyć akcję. O ile wątki rodzinne były ciekawe, to szczegółowe opisywanie np. zakupów na ulicy Pokątnej czy też widoku Hogwartu, które to świetnie znamy z książek Rowling, mogłabyś nieco skrócić.
5. Poprawność językowa [0/5]
Kiepsko. Bardzo, bardzo kiepsko.
przyjaźnienia się z mugolami - przyjaźni z mugolami (dział "o mnie")
Ponad to - ponadto (Rozdział pierwszy)
wydało się - wydawało się (Rozdział pierwszy)
spieszy - śpieszy (obie formy są jak najbardziej poprawne, ale znaczenie tych wyrazów jest nieco inne; rozdział pierwszy)
"(...)podziękowaniem za
zeszłoroczne datki i z(...)" - nie widzę sensu umieszczenia tu akapitu (Rozdział pierwszy)
udaj - udaje (Rozdział drugi)
"(...)uszy, usta i nos
naporu powietrza." - akapit niepotrzebny (Rozdział drugi)
Sinsitra - Sinistra (Rozdział trzeci)
świętym Mungu - Świętym (Rozdział trzeci)
"Uzdrowiciele biegali tam i z powrotem, a za nimi praktykanci w biegu mieszając jakieś eliksiry." - po pierwsze powtórzenie czasownika "biegać", a po drugie to zdanie jest nielogiczne pomieszane. Jeśli już to: "praktykanci w biegu mieszali" (Rozdział trzeci)
"Najprawdopodobniej zaś Dominik
znajdował się w jakiejś sali zabiegowej(...)" - co Ty masz z tymi akapitami? Nie dość, że są niepoprawnie wstawione, to jeszcze nieestetyczne (Rozdział trzeci)
"W końcu Dominik zaczął przysypiać na łóżku babci, a że zrobiło się już tak późno, że większość pacjentek w sali Jarreda Abbotta(...)" - powtórzenie "że" (Rozdział trzeci)
"- Raczej niewiele, ale... - Daniela przebiegła palcem po grzbietach książek na jednej z półek - w tej na pewno. Macocha pokazała jej okładkę jakiegoś grubego tomiska ze zdjęciem
ciemnego, okazałego zamku. - "Historia Hogwartu", myślę, że mogę ci ją kupić jako lekturę
uzupełniającą. No i nie mamy jeszcze "Ciemnej strony magii", ale po tu musimy chyba iść do innego działu. Przeszły niemal całą księgarnię, aż stanęły w ciemnym kącie, w którym z
sufitu zwieszały się czarne, atłasowe baldachimy: Obrona przed czarną magią, głosiły złote litery nad stojącymi tam półkami." - trzy niepotrzebne akapity (Rozdział czwarty)
"W takim razie my z Aurorą idziemy po składniki do eliksirów, a ty z Dominikiem idź kupić jej kociołek(...) - "ty z Dominikiem" to nie jest liczba pojedyńcza do której pasuje czasownik "idż". Raczej: "idźcie" albo "pójdźcie" (Rozdział czwarty)
"Rekompensował to sobie za to pytaniem co dwie minuty czy długo jeszcze to potrwa." - pierwsza część zdania jest zupełnie pokręcona. Ja napisałabym to tak: Rekompensował to sobie co dwie minuty pytaniem, czy długo to jeszcze potrwa (Rozdział czwarty)
Raz "shuntbumps", a po chwili "Shuntbums" - zdecyduj się (Rozdział piąty)
"Po przemyceniu do swojej kryjówki starej miotły Paula Sinistry dla Aurory i nowiutkiego Nimbusa 1001 Jamesa, którego ten przywiózł z Doliny Godryka właśnie w nadziei, że będzie miał okazję trochę na nim polatać, zanim zgodnie z obietnicą złożoną babci, będzie zmuszony zamknąć go w szafie na całe dziesięć miesięcy, które spędzi w Hogwarcie, trzeba było pomyśleć o czymś co będzie zapobiegało uszkodzeniom ciała w momencie, gdy w końcu, któreś z nich z miotły spadnie (a Aurora miała przeczucie, ze to będzie ona)." - przyjrzyj się bliżej temu zdaniu (Rozdział piąty)
"kazał?To" - bardzo często zapominasz użyć spacji, to tylko jeden z bardzo wielu przykładów znalezionych w tym rozdziale (Rozdział piąty)
tonie - to nie (Rozdział szósty)
sinistra - Sinistra (Rozdział szósty)
blond włosy - blondwłosy (Rozdział szósty)
danie - zdanie (Rozdział szósty)
ujęta - ujęła (Rozdział szósty)
koleżanką - koleżankom (Rozdział siódmy)
w okół - wokół x2 (Rozdział ósmy)
Meadows - Meadowes (Rozdział ósmy)
nie raz - w tym przypadku wyraz pisany razem (Rozdział ósmy)
siedzące - siedzącej (Rozdział ósmy)
Ru - tu (Rozdział ósmy)
świecie - świcie (Rozdział dziewiąty)
ja - ją (Rozdział dziewiąty)
na prawdę x3 - naprawdę (Rozdział dziewiąty)
elegancją - elegencką (Rozdział dziewiąty)
hukiem - z hukiem (Rozdział dziewiąty)
oczywista - oczywistą (Rozdział dziewiąty)
spaniałych - wspaniałych (Rozdział dziewiąty)
widzieć - wiedzieć (Rozdział dziesiąty)
Barbry - Barbary x2 (Rozdział dziesiąty)
hogwartckich - hogwarckich (Rozdział dziesiąty)
na prawdę - naprawdę (Rozdział dziesiąty)
Slitherina - Slytherina (Rozdział dziesiąty)
w okół - wokół (Rozdział dziesiąty)
mugoloznastwa - mugoloznawstwa (Rozdział dziesiąty)
nie wiele - niewiele (Rozdział jedenasty)
ponad to - ponadto (Rozdział jedenasty)
Amelie - Amelię (Rozdział jedenasty)
6. Poprawność ortograficzna i interpunkcyjna. [5/10]
*ortografia [5/5]
Tu bez zarzutu.
*interpunkcja [0/5]
Nie potrafię ująć tego inaczej - interpunkcja jest fatalna. FATALNA. Wstawiasz przecinki tam gdzie ich nie potrzeba, a gdzie powinny się znaleźć, tam na odmianę ich brakuje. Olewasz spacje. Poniżej wskazałam tylko kilka z licznych błędów jakie znalazłam; gdybym chciała wytknąć Ci wszystkie, musiałabym zacytować połowę opowiadania. Radziłabym Ci zatrudnić betę, bo liczne błędy interpunkcyjne bardzo zniechęcają i utrudniają czytanie. Nie pomogło nawet to, że w każdej kolejnej notce błędów jest coraz mniej.
(...)quidditchem,jego(...) - brak spacji (dział "o mnie")
(...) myśli,a(...) - brak spacji (dział "o mnie")
"Osoby, które tego dnia około godziny dziesiątej wyszły do ogrodów nacieszyć się promieniami słońca mogły zauważyć jak pod jeden z niewyróżniających się specjalnie domów w hrabstwie Anglesey podjechał jaskrawoniebieski meblowóz." - przecinki po "słońca", "zauważyć" i "Anglesey". Spróbuj przeczytać to zdanie jednym tchem. (Rozdział pierwszy)
"O!," - przecinek jest niepotrzebny, gdyż wykrzyknik zastępuje znaki interpunkcyjne oddzielające (Rozdział pierwszy)
"Aurora Sinistra, bo tak nazywała się owa jedenastoletnia panienka niewątpliwie była niezwykle podekscytowana perspektywą wprowadzenia się do nowego domu." - przecinek po "panienka" (Rozdział pierwszy)
"Następnego ranka Aurorę, która do późnej nocy rozpakowywała swoje rzeczy obudził ciepły szept(...)" - przecinek po "rzeczy" (Rozdział drugi)
"- Pokaż - powiedziała podnosząc się na łóżku(...)" - przecinek po "powiedziała" (Rozdział drugi)
"Mam nadzieję, że nie wysłałeś tam odpowiedzi w takim stanie w jakim posyłasz listy do mnie." - przecinek po "stanie" (Rozdział drugi)
"(...)Sieć Fiuu.Głównie(...)" - brak spacji (rozdział drugi)
"Dokładnie takimi jakie Aurora czasami widziała(...)" - przecinek po "takimi" (Rozdział trzeci)
"Wcale nie uważała, że zgubienie Dominika w miejscu, gdzie jest mnóstwo rzeczy, które można wylać, wysadzić w powietrze lub co gorsza zniszczyć to dobry pomysł." - "co gorsza" to wtrącenie, więc przecinek przed i po. Za to przecinek po "miejscu" jest zbędny (Rozdział trzeci)
"Choroba siostry, okazała się być największą tragedią dla Dominika(...)" - zbędny przecinek (Rozdział trzeci)
"- No i powiedz mi co z tego? - zapytał spokojnie wskazując na gazetę." - przecinek po "mi" oraz po "zapytał" (Rozdział trzeci)
"- Skoro już tutaj jesteśmy może zanim zjawi się tata z Dominikiem,(...)" - przecinek po "jesteśmy" (Rozdział czwarty)
"Dziewczynka w miarę zadowolona z obrotu sprawy wyciągnęła z kieszeni peleryny listę wyposażenia szkolnego." - "w miarę zadowolona z obrotu sprawy" to wtrącenie, więc przecinek przed i po (Rozdział czwarty)
"(...)zapytała Aurora ściągając z półki nowiutki egzemplarz "Wprowadzenia do transmutacji"." - przecinek po "Aurora" (Rozdział czwarty)
"Chcąc, nie chcąc Aurora" - chcąc nie chcąc, Aurora (Rozdział czwarty)
"- A gdzie właściwie jest tata z Dominikiem? - zapytała gdy blady sprzedawca z niemałym wysiłkiem starał się podsumować ile są mu winne za wybrane książki." - przecinki po "zapytała" i "podsumować" (Rozdział czwarty)
"Daniela.Aurora" - brak spacji (Rozdział czwarty)
"(...)dochodząc do siebie.- Nic specjalnego(...) - brak spacji (Rozdział czwarty)
"Innym razem, sześciolatek, wymachując jakimś kijkiem)który później okazał się zwiniętą Paulowi Sinistrze różdżką)" - nawaist w złą stronę oraz brak spacji (Rozdział piąty)
"Niemal taką samą ilość czasu,jaką Aurora i James poświęcali na tłumaczenie Dominika z różnych wyskoków, spędzali w wiatraku grając w shuntbumps." - brak spacji (Rozdział piąty)
"Choć nie były niczym przycumowane nie odpływały." - przecinek po "przycumowane" (Rozdział ósmy)
"Aurora pomyślała, że kimkolwiek był profesor Clavius musiał być tutaj strasznie lubiany." - przecinek po "Clavius" (Rozdział ósmy)
"Pocieszające było to, że w przypadku Petera, sytuacja nie jest, aż tak tak tragiczna." - przecinek po "jest" zbędny (Rozdział ósmy)
"- Jestem Dorcas Meadows - przedstawiła się zupełnie niepotrzebnie, Aurora pamiętała jej nazwisko z Ceremonii Przydziału. Pochodzę z Fremontle z Australii." - po pierwsze błąd w nazwisku, ale o tym już wspomninałam wcześniej, a po drugie, kiedy kontunuujesz czyjąś wypowiedź, musisz z powrotem wstawić myślnik (Rozdział ósmy)
"- Przepraszam za spóźnienie - oznajmił doniośle duch, unosząc się kilka cali nad stołem, poprawiając kryzę wokół szyi. - Mieliśmy pilną naradę. - zamiast przecinka po "stołem" - "i" (Rozdział ósmy)
"Resztki kolacji zniknęły w sekundzie, a ich miejsce zajęły łakocie, jakich Aurora nie widziała." - albo "zniknęły w sekundę" albo "zniknęły w jednej sekundzie"; a dodadtkowo: "Aurora nigdy nie widziała" (Rozdział ósmy)
"Dziewczynka wskazała głową przygarbionego Ślizgona. Tego chłopca o tłustych włosach." - zamiast kropki - przecinek (Rozdział ósmy)
"Po ostatnich słowach dziewczyny wśród pierwszorocznych Gryfonów zapadła cisza." - przecinki po "dziewczyny" i i "Gryfonów" (Rozdział ósmy)
"Caspian stał już u stóp schodów, które właśnie zmieniały położenie " - brak kropki (Rozdział ósmy)
ni e - nie (Rozdział ósmy)
"Obraz odsłonił okrągłą dziurę w ścianie. A za nią spory korytarz." - chyba raczej coś w stylu: "Za nim znajdował się spory korytarz"; nie ma potrzeby dzielić tego na dwa zdania (Rozdział ósmy)
"Aurora oparła się o ścianę, chcąc chwilę odpocząć. Półtorej
godziny włóczenia się po Hogwarcie to stanowczo za dużo. Nie znalazła w niej
jednak oparcia. Ukryte w ścianie drzwi otworzyły się, straciła równowagę i
zjechała w dół po wyślizganym kamieniu. Zatrzymała się na jakimś murze." - nie będę tego komentować (Rozdział dziewiąty)
"Przy stole prezydialnym
profesor Slughorn podszedł do McGonagall i pokazał jej coś w "Proroku Codziennym", artykuł, zapewne ten sam, który wcześniej czytali pozostali nauczyciele." - i kolejny akapit, który nie ma prawa bytu ani tu, ani w żadnych innych wymienionych przeze mnie przypadkach (Rozdział dziewiąty)
"W klasie w mgnieniu oka zapanowała cisza, a uczniowie potulnie zaczęli
zajmować miejsca najbliżej siebie." - i znów (Rozdział dziewiąty)
"I tak zza stosu podręczników ciotka mogła teraz zobaczyć co najwyżej
czubek jej głowy." - i znów (Rozdział dziewiąty)
"Głos jej lekko zadrżał , gdy doszła do
nazwiska "Sinistra"." - i znów (Rozdział dziewiąty)
"- Następnym razem, jak ktoś będzie musiał się przebrać, może w ogóle nie
przychodzić na moje zajęcia." - i znów (Rozdział dziewiąty)
"Zgrzytanie kredy boleśnie
drażniło uszy." - i znów (Rozdział dziewiąty)
"Pora zacząć ćwiczyć wasz
charakter." - i znów akapit (Rozdział dziewiąty)
"A wszystko przez zbroje. które między historią magii, a zaklęciami, postanowiły zmienić swoje położenie." - zamiast kropki po "zbroje" - przecinek (Rozdział dziesiąty)
7. Język [2/5]
Piszesz lekkim i zrozumiałym językiem. Nie wybijasz się ponad poziom, ale i nie odstajesz, piszesz tak przeciętnie. W tekście mogłam dostrzec mnóstwo opisów, jakby żywcem wyjętym z książki. Przykłady? Opis sklepu Ollivandera i szpitala Św. Munga, list z Hogwartu, Błędnego Rycerza, rozmowy Lily z Petunią. Ta ostatnia scena jest prawie identyczna jak ze stron 685 i 686 z ksiąźki "Insygnia Śmierci", nie licząc wtrącanych gdzieniegdzie przemyśleń Aurory. Mogłaś też bardziej pofantazjować opisując niektóre miejsca, które mogły wyglądać nieco inaczej, niż jak za czasów Harry'ego Pottera.
8. Wulgaryzmy [5/5]
Brak.
9. Podsumowanie [2/5]
Po przeczytaniu całego opowiadania, mam mieszane uczucia. Po pierwsze, odczuwam przerost treści nad formą. Po drugie, o ile Twoja opowieść jest naprawdę dobra, liczba błędów i powtarzające się opisy miejsc często mnie nudziły i zniechęcały, przez co ocena zajęła mi naprawdę dużo czasu. Niemniej, jeśli zatrudnisz betę, poprawisz wszystkie błędy (ja wytknęłam większość z nich, nie wszystkie, bo po prostu nie miałam już na to siły) oraz zrobisz porządek z szablonem, Twój blog ma szansę stać się naprawdę dobry i osiągnąć sporą popularność. Życzę więc powodzenia w dalszym pisaniu i dużo weny.
Zdobyłaś punktów 58/90, czyli otrzymujesz ocenę N (kategoria 4/8)
Oceniła: Kat.